dla krwiodawców
 

 

 

Tygodnik Regionalny "Nowiny"
Krwawy wtorek u Rymera

Zespół Szkół Ponadpodstawowych im. Rymera od ubiegłego roku organizuje akcje krwiodawcze. Chętnych wśród pełnoletniej młodzieży nie brakuje. Do tej pory odbyły się trzy zbiórki, 122 osoby oddały łącznie 54 litry tego najcenniejszego z leków. Organizatorami akcji w szkole są Wiesław Wasilewski, wieloletni honorowy dawca krwi, oraz Elżbieta Gawlińska, szkolna pielęgniarka.

czytaj więcej >



 

Nowiny Raciborskie, wtorek, 20 czerwca 2006, nr 25 (740)
Zasłużeni dla krwiodawstwa

Z okazji Światowego Dnia Krwiodawstwa, 14 czerwca w restauracji Brax Ton na Rynku, odbyło się spotkanie dla osób zasłużonych dla idei honorowego krwiodawstwa

W spotkaniu uczestniczyli dyrektorzy i nauczyciele ze szkół z terenu działalności RCKiK, którzy promują wśród młodzieży tę szlachetną ideę oraz prezesi klubów HDK w zakładach pracy, pozyskując w ten sposób nowych dawców krwi . Pomagają oni także w organizacji akcji poboru krwi. Wartość człowieka oceniamy nie na podstawie tego co posiada, ale tego w jaki sposób potrafi dzielić się z drugim człowiekiem. Honorowi dawcy krwi dzielą się cząstką siebie - swoją własną krwią, nie oczekując zapłaty ani nawet podziękowania. To piękna i humanitarna postawa. Myślę, że każdy człowiek powinien chociaż raz w życiu oddać krew. Nie jest to szkodliwe ani bolesne. Zachęcam osoby zdrowe w wieku od 18 do 60 lat do oddania krwi dla drugiego człowieka - mówiła Maria Wiecha, dyrektor RCKiK w Raciborzu.

Podczas spotkania ogłoszono wyniki Ogólnopolskiego Turnieju Szkół Ponadgimnazjalnych w Honorowym Krwiodawstwie 2005-2006. II miejsce zajął Zespół Szkół Technicznych w Wodzisławiu Śląskim (w ubiegłym roku zdobył III miejsce). Przy ocenianiu wyników pod uwagę brany jest wskaźnik procentowy uczniów HDK w stosunku do ogólnej liczby pełnoletnich uczniów szkoły. W przypadku tej szkoły wyniósł on 89 procent.

http://www.nowiny.pl/artykul.php?a=show_arch&ida=16403

autor:Ewa Halewska




 


Tygodnik Regionalny "Nowiny"
Można na nich polegać

Pomimo wielu lat badań i licznych prób nie udało się dotąd wytworzyć preparatu będącego zamiennikiem krwi. Amerykanie zaangażowali w to nawet armię, która ma gigantyczne pieniądze. Bezskutecznie. Dlatego tak ważni są ci, którzy dostarczają krew. Aby ich uhonorować, w ubiegłym roku ustalono, że 14 czerwca obchodzony będzie jako Światowy Dzień Krwiodawcy.

Nasz region obsługuje Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Raciborzu. W zeszłym roku placówka miała 14,2 tys. czynnych dawców krwi, czyli takich, którzy oddali ją przynajmniej raz w roku. W tej liczbie są 2453 kobiety. W sumie dokonano od nich 36880 pobrań krwi (donacji). Uzyskano ponad 13,4 tys. litrów krwi i blisko 4 tys. litrów osocza. - Jest to bardzo dużo i tym ludziom należą się ogromne podziękowania.

Takich dawców, jakich my mamy, naprawdę nie ma w innych regionach - mówi Maria Wiecha, dyrektorka RCKiK w Raciborzu. Kiedy w innych rejonach Polski dramatycznie spada liczba dawców, na Śląsku jest odwrotnie. W 2003 roku raciborskie centrum pozyskało 3488 dawców, a w zeszłym roku 4023. Maria Wiecha podkreśla, że nigdy żadnemu z ośmiu szpitali obsługiwanych przez RCKiK nie brakło krwi.

Dzięki sporej liczbie krwiodawców raciborskie centrum przekazuje nadwyżki krwi, osocza lub płytek innym centrom w Polsce, które akurat mają braki.

Utracone przywileje. Jeszcze do niedawna honorowi dawcy krwi w podzięce za swoją ofiarność cieszyli się kilkoma przywilejami. Mieli prawo do darmowych leków, których listę sporządzał minister zdrowia. Minister zlikwidował ten przywilej. Jeszcze w 2004 roku dawcy mogli sobie odpisać oddaną krew od podatku. Była ona bowiem traktowana jako darowizna. Ilość oddanych litrów przeliczało się na złotówki i uzyskaną sumę odpisywało w rozliczeniu rocznym. Fiskus cofnął tę ulgę.

Teoretycznie, oddając krew, dawcy mają ustawowo zagwarantowany dzień wolny od pracy. Ale tego nie wykorzystują. Zwyczajnie boją się, że szefowie ich zwolnią za nieobecność. Krwiodawcy po każdej donacji dostają czekolady. To zostało. Przywileje nie były więc zbyt kosztowne, raczej symboliczne. Podkreślały, że oddawanie krwi jest czymś wyjątkowym i wartym wdzięczności. Pracownicy Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa są tego świadomi i starają się w miarę możliwości ich honorować.

W Raciborzu przynajmniej od dwóch lat dawcy korzystają z darmowych przejazdów komunikacją miejską. Radni podjęli taką decyzję po sugestiach Marii Wiechy. - Bardzo dobre kontakty z dawcami owocują. W razie nagłego wypadku, kiedy wiemy, że może zabraknąć np. pewnej grupy krwi czy osocza, dzwonimy do prezesa konkretnego klubu, a nawet bezpośrednio do dawców, prosząc o pomoc. Wiemy, że możemy na nich liczyć - mówi Maria Wiecha. Technologiczny skok Krwiolecznictwo w ciągu ostatnich dziesięciu lat poczyniło duże postępy. Poprzednio choremu po prostu podawano pełną krew. Teraz aplikuje się tylko potrzebny w danej chorobie składnik krwi. Stąd obecnie placówki krwiodawstwa i krwiolecznictwa przypominają naszpikowane elektroniczną aparaturą laboratoria. Pobierają krew, osocze i płytki, po czym rozsyłają je do szpitali. Wcześniej jednak składniki są badane pod różnym kątem i wieloma technikami, aby zapewnić możliwie najbardziej bezpieczny i wysoki jakościowo produkt.

Badania nastawione są m.in. na wykrywanie wirusów żółtaczki typu B i C oraz HIV czy bakterii syfilisu. Jest to konieczne, bo zdarzają się porcje krwi zawierające któryś z tych mikroorganizmów. Takie donacje są od razu niszczone. Jednak zawsze będzie ryzyko, że krew lub któryś z jej preparatów będzie zawierał jakiegoś wirusa, twierdzi Izabela Trepka, zastępca dyrektora ds. medycznych, specjalista transfuzjologii medycznej i jednocześnie kierownik rybnickiego oddziału centrum.

Dzięki wysokiej klasy sprzętowi i wykwalifikowanemu personelowi można natomiast zmniejszyć ryzyko przygotowania preparatu z wirusem. I to się udaje, bo prawdopodobieństwo wynosi zaledwie ułamek procenta, jest więc śladowe. Izabela Trepka zapewnia, że dawcy niczym nie ryzykują. Igły, strzykawki i inne materiały są bez wyjątku jednorazowe. Krucho z pieniędzmi Działalność RCKiK w Raciborzu, podobnie jak wszystkich pozostałych 20 centrów w Polsce, finansuje Ministerstwo Zdrowia. Tych pieniędzy jest mało, nie starczają nawet na połowę wydatków. Najwięcej pieniędzy pochłaniają bowiem badania. Większość funduszy centra pozyskują ze sprzedaży krwi i jej preparatów szpitalom. Nie dostają jednak na czas zapłaty. - Szpitale mają wobec nas duże zaległości. Musimy sobie radzić. Wykorzystujemy różne sposoby egzekwowania pieniędzy - przyznaje Maria Wiecha. Jak mówi, centrum musi mieć pieniądze na badania, zakup odczynników i przygotowywanie preparatów. Krwi nie może odmówić żadnemu szpitalowi, choćby ten był mocno zadłużony w RCKiK.

Cenę krwi, osocza i wszystkich innych preparatów ustala odgórnie dla całej Polski minister zdrowia. Jednostka pełnej krwi konserwowanej kosztuje 220 zł, podstawowy koncentrat krwinek czerwonych - 125 zł, osocze - 90 zł. Natomiast niektóre koncentraty z płytek mają cenę 900 i 1250 zł za sztukę. Szpitale dostają refundację z NFZ na krew i jej pochodne. Popadają w problemy, kiedy źle oszacują swoje zapotrzebowanie na ten lek - uważa Maria Wiecha. Wtedy muszą zapłacić z własnej kieszeni i już mają pretensje do stacji krwiodawstwa o wysokie ich zdaniem ceny.

Kto może zostać dawcą krwi Precyzyjnie określa to rozporządzenie ministra zdrowia. Mówiąc w skrócie, kandydat na dawcę musi mieć skończone 18 lat i być zdrowy. Zgłaszając się do stacji, wypełnia szczegółową ankietę. Odpowiada w niej m.in. na pytania o przebyte choroby, dłuższe pobyty w rejonach świata dotkniętych malarią bądź innymi chorobami tropikalnymi. Musi się przyznać, czy w ostatnim czasie miał robiony tatuaż, akupunkturę. Po wypełnieniu ankiety każdy kandydat na dawcę lub dawca jest szczegółowo badany przez lekarza, który decyduje, czy może oddać krew. Badaniom poddawani są dawcy przed każdą donacją. Dzięki temu śmiało można powiedzieć, że są najzdrowszymi ludźmi, a na pewno najlepiej przebadanymi.

TOMASZ RAUDNER

 


Tygodnik Regionalny "Nowiny",
nr 50, 8 grudnia 2004

Bezcenna i bezpieczna

Tutejsze Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa z roku na rok dostarcza placówkom medycznym coraz więcej krwi. To zasługa honorowych dawców; cieszy, że coraz częściej są to ludzie bardzo młodzi.

czytaj więcej >

 

Powiększ artykuł
Tygodnik Regionalny "Nowiny", nr 48, 26 listopada 2003

 

Nowiny Raciborskie, 26 listopada 2003 r.

Dawcy krwi będą mogli jeździć miejskimi autobusami za darmo. Zdecydowali tak na ostatniej sesji raciborscy radni.
"Rada Miasta Racibórz doceniając humanitaryzm honorowych dawców krwi wyrażający się bezinteresownym niesieniem pomocy w ratowaniu ludzkiego życia i zdrowia postanawia jak w sentencji niniejszej uchwały" - napisał w uzasadnieniu do projektu prezydent Jan Osuchowski. Inicjatorką podjęcia tego aktu była Maria Wiecha, dyrektor Centrum Krwiodawstwa
i Krwiolecznictwa w Raciborzu. Uchwała wejdzie w życie
po dwóch tygodniach od momentu ogłoszenia jej w dzienniku urzędowym wojewody śląskiego.

(w)

 

Nowiny Raciborskie, 27 listopada 2002 r.

Ofiarowali cenny dar.
Ponad siedemdziesięciu Honorowych Krwiodawców wyróżniono podczas uroczystości, jaka odbyła się 24 listopada w ramach Tygodnia Honorowego Krwiodawstwa.


Stało się już tradycją, że rokrocznie w dniach od 22 do 26 listopada obchodzony jest Tydzień Honorowego Krwiodawstwa.
W tym czasie organizowane są imprezy, podczas których wyróżnieni są ci, którzy nie wahają się bezinteresownie ofiarować swoją krew potrzebującym. Spotkanie najbardziej zasłużonych raciborskich krwiodawców, zrzeszonych w działającym przy Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa Klubie Honorowych Dawców Krwi, odbyło się 24 listopada w restauracji "Raciborska". Podczas imprezy gości,
w podziękowaniu za ofiarność, poczęstowano obiadem oraz słodkościami.
Wielu z obecnych wyróżniono odznaczeniami i nagrodami rzeczowymi.

---Dawcy, których litraż w 2002 r. przekroczył ponad 50 litrów krwi to: K. Bydłowski,
K. Cieślak, R. Dzwonkiewicz, A. Dudzic, B. Fiegel, M. Fijałkowski, J. Franciszkiewicz,
A. Frankowicz, A. Głodek, G. Gutowski, J. Górecki, A. Jurkowski, G. Kappa, S. Kawik,
J. Kotula, E. Kućma, M. Nadolski, M. Ochojski, M. Rudnik, W. Tomczak, W. Widok,
A. Wyjadłowski, W. Słowikowski, Cz. Białobrzeski, S. Majnusz, A. Jonderko, S. Gałda,
R. Próchniewicz, S. Ligęza.

---Lista dawców wyróżnionych odznaczeniami I stopnia "Zasłużony Honorowy Dawca Krwi" liczy dwadzieścia osób. Są to: W. Bączek, A. Dyrcz, A. Frydrych, K. Gaweł, M. Głowiński,
S. Jaros, G. Jaworski, D. Konieczny, P. Kosztubajda, W. Kućma, E. Machura, M. Mrowiec,
N. Ossowski, K. Prężyński, S. Rak, D. Szajter, R. Szuchnik, A. Surowiec, S. Wawer
i J. Wróblewski.

---Tego dnia uhonorowano odznaczeniami "Zasłużony Honorowy Dawca Krwi" II stopnia również 22 osoby. Są to: M. Adamiec, E. Aksman, C. Badeński, W. Bączek, R. Hołda,
S. Jaros, J. Januszkiewicz, R. Jopek, K. Kochutek, C. Kowalski, J. Mikołajczyk, M. Motyka, Z. Osetek, S. Rak, A. Reja, A. Rudyszyn, M. Schamara, A. Styrna, R. Wachowicz,
S. Wawer, W. Wróbel i I. Wyjadłowska.
---Klub HDK przy RCKiK w Raciborzu liczy obecnie 1080 członków. Zdecydowaną większość stanowią mężczyźni. Kobiety to prawdziwa rzadkość - do raciborskiego koła należy ich zaledwie 47. Przyczyną są najczęściej kobiece przeciwwskazania fizjologiczne.
Jednak wbrew statystykom, warto zaznaczyć, że podczas tegorocznej uroczystości, najwięcej laurów zebrała Józefa Barabasz, która mogła pochwalić się największym litrażem oddanej krwi, bo aż 90 litrów.

Aby móc oddać krew należy spełniać kilka warunków. Przede wszystkim trzeba być zdrowym i pełnoletnim. Tylko wtedy upust krwi nie zaszkodzi organizmowi. Nie mogą jej oddać ci, którzy przebyli wirusowe zapalenie wątroby, chorzy na AIDS, lub nosiciele wirusa HIV albo alkoholicy. Przy każdym oddaniu krwi lub osocza wykonywane są szczegółowe badania, na podstawie których weryfikuje się potencjalnych dawców. Jednorazowo pobiera się do 450 ml krwi, a krwiodawcy mogą oddawać taką ilość nie więcej niż sześć razy
w roku. Krew jest uzupełniana dosyć szybko. Już po kilku godzinach po jej oddaniu, jej objętość wraca do normy, a krwiodawca nie odczuwa żadnych dolegliwości.

Wszyscy ci, którzy zechcą dołączyć do grupy honorowych dawców mogą się zgłaszać do Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa przy ul. Sienkiewicza 3
w poniedziałki, środy i piątki od 8.00 do 15.00 oraz we wtorki i czwartki od godz. 8.00 do 18.00. Należy zabrać ze sobą dowód osobisty lub ważną legitymację ubezpieczeniową.

E.Wa

 
 
  Góra Strony